
Przez ostatnią dekadę branża IT zachłysnęła się mikroserwisami. Konferencje pękały w szwach od prezentacji Netflixa czy Ubera, pokazujących tysiące współpracujących usług. Wiele firm, chcąc naśladować gigantów, pocięło swoje systemy na kawałki, tylko po to, by odkryć, że zamiast skalowalności zyskały chaos, problemy z transakcyjnością i koszmarne koszty infrastruktury. W JSystems, szkoląc architektów i Tech Leadów, widzimy powrót do rozsądku. Coraz częściej pada hasło "Modularny Monolit". Kiedy więc mikroserwisy mają sens, a kiedy są strzałem w stopę? Oto dogłębna analiza bez marketingowego pudru.
Wielki powrót Monolitu (Modularnego)
Słowo "Monolit" stało się w IT niemal obelgą. Niesłusznie. Monolit to po prostu aplikacja, w której wszystkie moduły są wdrażane jako jedna jednostka (np. jeden plik .jar, .dll czy kontener). Ma to potężne zalety, o których zapominamy:
- Prostota wdrożenia: Masz jeden artefakt. Wrzucasz go na serwer i działa. Nie musisz martwić się o orkiestrację 50 kontenerów.
- Łatwość debugowania: Śledzenie błędu odbywa się w jednym procesie. IDE pokazuje Ci cały stack trace. Nie musisz skakać po logach z dziesięciu serwerów.
- Wydajność: Komunikacja między modułami to wywołanie metody w pamięci RAM (nanosekundy). W mikroserwisach to komunikacja sieciowa (milisekundy), która jest zawodna i wolna.
- Transakcyjność (ACID): W monolicie masz jedną bazę danych. Zrobienie "Commit" lub "Rollback" transakcji obejmującej zamówienia, płatności i magazyn jest trywialne.
W JSystems promujemy koncepcję Modularnego Monolitu (Modulith). To architektura, w której logicznie dzielimy kod na domeny (np. Moduł Sprzedaży, Moduł Magazynu) z czystymi granicami, ale fizycznie wdrażamy to jako jedną aplikację. To złoty środek dla 90% firm, które nie mają skali Netflixa.
Mikroserwisy: Cena, którą musisz zapłacić
Mikroserwisy to styl architektoniczny, w którym aplikacja składa się z wielu małych usług, działających w osobnych procesach i komunikujących się przez sieć (zazwyczaj HTTP/REST lub kolejki wiadomości). Daje to ogromną autonomię zespołom (każdy zespół może pisać w innym języku i wdrażać się niezależnie), ale narzut operacyjny jest gigantyczny. Zanim zdecydujesz się na ten krok, odpowiedz sobie na pytania o tzw. "Distributed Computing Fallacies":
1. Sieć jest zawodna
W monolicie metoda zawsze wywoła metodę. W mikroserwisach request HTTP może zginąć, dostać timeout, albo serwer docelowy może być przeciążony. Musisz zaimplementować mechanizmy Retries, Circuit Breakers (np. Polly w .NET), i być gotowym na to, że część systemu po prostu nie działa.
2. Spójność ostateczna (Eventual Consistency)
To najtrudniejsza pigułka do przełknięcia dla biznesu. W świecie mikroserwisów nie ma globalnych transakcji ACID (Distributed Transactions są wolne i ryzykowne). Jeśli usługa "Zamówienia" pobierze pieniądze, a usługa "Magazyn" zgłosi błąd, nie możesz po prostu cofnąć transakcji bazy danych. Musisz zaimplementować tzw. Transakcje Kompensacyjne (Wzorzec SAGA). To drastycznie komplikuje kod. Czy Twój biznes zaakceptuje fakt, że przez 3 sekundy użytkownik widzi stan "Opłacone", a potem nagle "Anulowane"?
3. Piekło observability
Znalezienie przyczyny błędu w systemie rozproszonym wymaga zaawansowanej infrastruktury: Distributed Tracing (Jaeger, OpenTelemetry), centralnego logowania (ELK Stack, Splunk) i monitoringu (Prometheus, Grafana). Bez tego jesteś ślepy. Wdrożenie i utrzymanie tych narzędzi często wymaga osobnego zespołu DevOps.
Kiedy WIĘC warto iść w mikroserwisy?
Mimo wad, mikroserwisy są niezbędne w określonych scenariuszach. Decyzję o podziale należy podjąć, gdy:
- Skalowanie zespołów: Masz 100+ programistów. Praca na jednym repozytorium (codebase) staje się koszmarem (merge conflicts). Podział na mikroserwisy pozwala zespołom pracować niezależnie.
- Niejednorodne wymagania skalowalności: Moduł "Generowanie PDF" zużywa 90% CPU, a moduł "Logowanie" prawie nic. W mikroserwisach możesz postawić 50 instancji serwisu PDF i tylko 2 instancje Logowania. W monolicie musisz skalować całą kobyłę.
- Technologia: Część systemu wymaga Pythona (Machine Learning), a część wydajnego C# lub Go. Mikroserwisy pozwalają na architekturę "Polyglot".
- Time-to-market dla małych zmian: Jeśli zmiana jednej linijki w module promocji wymaga przebudowania i przetestowania całego gigantycznego systemu bankowego (co trwa 3 dni), to wydzielenie promocji do mikroserwisu pozwoli wdrażać go w 15 minut.
Antywzorzec: Rozproszony Monolit (Distributed Monolith)
To najgorszy z możliwych światów, przed którym ostrzegamy na naszych szkoleniach architektonicznych. Dzieje się to wtedy, gdy pociąłeś system na mikroserwisy, ale są one ze sobą tak silnie powiązane, że wdrożenie zmiany w jednym wymaga zmiany w trzech innych. Musisz je wdrażać w określonej kolejności, dzielą jedną bazę danych, a komunikacja jest "gadatliwa". Zyskałeś wszystkie problemy sieciowe mikroserwisów, a nie zyskałeś żadnej niezależności. Unikaj tego jak ognia.
Strategia przejścia: Strangler Fig Pattern
Jeśli masz stary system (Legacy) i chcesz go zmodernizować, nigdy nie rób "Wielkiego Przepisania" (Big Bang Rewrite) – to się zawsze kończy porażką. W JSystems uczymy wzorca Strangler Fig (Figowiec Dusiciel). Polega on na stopniowym wygaszaniu starego systemu:
- Stawiasz "Fasadę" lub API Gateway przed starym monolitem.
- Nowe funkcjonalności piszesz już jako mikroserwisy (lub moduły).
- Powoli wycinasz kawałki logiki ze starego systemu i przekierowujesz ruch na nowe serwisy.
- Po latach stary system (monolit) znika lub zostaje zredukowany do minimum.
To proces bezpieczny, pozwalający dostarczać wartość biznesową od pierwszego dnia transformacji.
Rola architektury w ofercie JSystems
Na naszych szkoleniach z Architektury Oprogramowania nie uczymy "rysowania pudełek". Nasi trenerzy to inżynierowie, którzy przeprowadzali transformacje systemów w bankach, telekomach i e-commerce. Pokazujemy praktyczne aspekty:
- Jak zdefiniować granice usług (Bounded Contexts) przy użyciu Event Stormingu.
- Jak konfigurować komunikację asynchroniczną (RabbitMQ, Kafka).
- Jak zarządzać kontraktami API (Consumer Driven Contracts).
- Jak konteneryzować aplikacje (Docker, Kubernetes).
Dzięki naszym gotowym środowiskom laboratoryjnym w chmurze, podczas szkolenia postawisz własny klaster mikroserwisów i zobaczysz, jak zachowuje się, gdy wyłączymy jeden z węzłów (Chaos Engineering).
Podsumowanie: Ewolucja, nie rewolucja
Nie zaczynaj nowego projektu od mikroserwisów. Zacznij od dobrze zaprojektowanego Modularnego Monolitu. Jeśli odniesiesz sukces i system urośnie – będziesz miał gotowe granice modułów, by łatwo wydzielić je do mikroserwisów. Jeśli zaczniesz od mikroserwisów bez zrozumienia domeny, skończysz z chaosem, którego utrzymanie pochłonie cały Twój budżet.
Stoisz przed wyborem architektury dla nowego systemu? Skonsultuj to z praktykami. Sprawdź nasze szkolenia z architektury oprogramowania - systemów i mikroserwisów. Nauczymy Cię podejmować decyzje oparte na faktach, a nie na hype.
FAQ – Architektura Monolit vs Mikroserwisy
Czy mikroserwisy wymagają Kubernetesa?
Teoretycznie nie, ale w praktyce przy skali powyżej kilku serwisów, ręczne zarządzanie kontenerami jest niemożliwe. Kubernetes (K8s) stał się standardem orkiestracji, automatyzującym wdrażanie, skalowanie i zarządzanie aplikacjami kontenerowymi. Jednak próg wejścia w K8s jest bardzo wysoki.
Co to jest CAP Theorem?
Twierdzenie CAP mówi, że w systemie rozproszonym (takim jak mikroserwisy) możesz mieć jednocześnie tylko dwie z trzech cech: Spójność (Consistency), Dostępność (Availability) i Tolerancję na podział sieci (Partition Tolerance). Ponieważ podział sieci jest nieunikniony, w praktyce musisz wybierać między Spójnością (CP) a Dostępnością (AP). To kluczowa decyzja architektoniczna.
Jak komunikują się mikroserwisy?
Mamy dwa główne sposoby: synchroniczny (zazwyczaj REST lub gRPC) – gdzie jeden serwis czeka na odpowiedź drugiego, oraz asynchroniczny (kolejki wiadomości jak RabbitMQ, Kafka) – gdzie serwisy wymieniają zdarzenia (Events). W architekturze mikroserwisów preferuje się komunikację asynchroniczną, aby zmniejszyć powiązania (Coupling) między usługami.
Komentarze (0)
Brak komentarzy...